Ach, to były czasy. Ja pamiętam, że jak już dostałem zgodę od
rodziców na finansowanie wyjazdu na koncert i zapłaciłem za wyjazd [ze starą
wrocławską TV Echo] to przez jakieś 3 tygodnie do wyjazdu mało spałem [...] jak
tu spać jak się człek martwi czy autobus przyjedzie i czy nie będzie jakiś
kłopotów z dojazdem etc. W dodatku pamiętam, że wtedy jakoś w kwietniu
zapłaciłem za prenumeratę BONG i tam jak byk było, że koncert jest jakoś
28 czerwca. No i to była totalna zmyłka bo wtedy nie było sieci żeby skorygować.
Bałem się trochę, że Echo robi wyjazd nie na te depeche MODE co trzeba.
A sam koncert był niesamowity. Tak do
Stripped
[98] się
zastanawiałem czy ja tu na prawdę jestem. Pierwsze razy są naprawdę
niezapomniane. Już żaden koncert nie był tak magiczny jak tamten....
A co do flagi w Pradze 10 lat temu to na pewno Dave
podniósł pod koniec
Everything Counts
[88] i ją rozłożył [prawidłowo] na
wybiegu po lewej stronie sceny (patrząc od publiki). Był też taki moment na
Fly On The Windscreen
[79], że podniósł jakąś biało-czerwoną ale jej nie rozłożył
tylko odrzucił.